Na ten weekend miałam bardzo dużo planów, lecz szybko się one zmieniły. Postanowiłam przywieźć z domu rodziców półkę na książki wraz z zawartością:) Trzeba było pojechać do rodziców, zrobić porządek we wszystkich moich rzeczach, powywalać składowane przez 25 lat różne graty, popakować co potrzebne, przywieźć do domku i tutaj rozpakować. Zaczęliśmy wczoraj późnym popołudniem. Dziś o 17 mieliśmy w domku już wszystko posprzątane, poukładane i ładnie zorganizowane. Teraz tutaj się pilnuję żeby nie wpędzić się w wir chomikowania różnych rzeczy. Nie dałabym rady bez pomocy moich rodziców i mego lubego:) Dziękuję.
moje wariancje na temat szycia, szydełka i innych robótek ręcznych hand made by suriart
niedziela, 10 października 2010
Świnka z łatką
Dziś Wam pokarzę moją nową świnkę z łatką
Na ten weekend miałam bardzo dużo planów, lecz szybko się one zmieniły. Postanowiłam przywieźć z domu rodziców półkę na książki wraz z zawartością:) Trzeba było pojechać do rodziców, zrobić porządek we wszystkich moich rzeczach, powywalać składowane przez 25 lat różne graty, popakować co potrzebne, przywieźć do domku i tutaj rozpakować. Zaczęliśmy wczoraj późnym popołudniem. Dziś o 17 mieliśmy w domku już wszystko posprzątane, poukładane i ładnie zorganizowane. Teraz tutaj się pilnuję żeby nie wpędzić się w wir chomikowania różnych rzeczy. Nie dałabym rady bez pomocy moich rodziców i mego lubego:) Dziękuję.
Na ten weekend miałam bardzo dużo planów, lecz szybko się one zmieniły. Postanowiłam przywieźć z domu rodziców półkę na książki wraz z zawartością:) Trzeba było pojechać do rodziców, zrobić porządek we wszystkich moich rzeczach, powywalać składowane przez 25 lat różne graty, popakować co potrzebne, przywieźć do domku i tutaj rozpakować. Zaczęliśmy wczoraj późnym popołudniem. Dziś o 17 mieliśmy w domku już wszystko posprzątane, poukładane i ładnie zorganizowane. Teraz tutaj się pilnuję żeby nie wpędzić się w wir chomikowania różnych rzeczy. Nie dałabym rady bez pomocy moich rodziców i mego lubego:) Dziękuję.
czwartek, 7 października 2010
Żabcia Malwinka
My z drugiej połowy XX wieku
My z drugiej połowy XX wieku
rozbijający atomy
zdobywcy księżyca
wstydzimy się
miękkich gestów
czułych spojrzeń
ciepłych uśmiechów
Kiedy cierpimy
wykrzywiamy lekceważąco wargi
Kiedy przychodzi miłość
wzruszamy pogardliwie ramionami
Silni, cyniczni
z ironicznie zmrużonymi oczami
Dopiero późną nocą
przy szczelnie zasłoniętych oknach
gryziemy z bólu ręce
umieramy z miłości
Małgorzata Hillar
Bardzo trafny wiersz. Znalazłam go wczoraj w zeszycie z moimi zapiskami z czasów wczesnolicealnych:) Dziś jestem po studiach i moje odczucia wobec tego tekstu są takie same.
Moje kochane dziękuje Wam za ciepłe słowa i rady, za to że do mnie zaglądacie, że zostawiacie po sobie jakiś ślad i komentujecie. Nika wzruszył mnie wpis na Twoim blogu - na prawdę stokrotne dzięki:*. Na razie nie mam dzieci więc nie ma kto testować moich tworków ale to się zmieni w przyszłości.
Jestem 100 % kobietą - nie mam co do tego wątpliwości:) Co dzisiaj zrobiłam po pracy? Na poprawę nastroju poszłam na zakupy. Łupem moim padły: blado-różowy sweterek, pistacjowy polar, bawełniane tasiemki, wypatrzyłam jeszcze piękną torebkę ale się powstrzymałam - jutro chyba nie dam rady się powstrzymać:)
rozbijający atomy
zdobywcy księżyca
wstydzimy się
miękkich gestów
czułych spojrzeń
ciepłych uśmiechów
Kiedy cierpimy
wykrzywiamy lekceważąco wargi
Kiedy przychodzi miłość
wzruszamy pogardliwie ramionami
Silni, cyniczni
z ironicznie zmrużonymi oczami
Dopiero późną nocą
przy szczelnie zasłoniętych oknach
gryziemy z bólu ręce
umieramy z miłości
Małgorzata Hillar
Bardzo trafny wiersz. Znalazłam go wczoraj w zeszycie z moimi zapiskami z czasów wczesnolicealnych:) Dziś jestem po studiach i moje odczucia wobec tego tekstu są takie same.
Moje kochane dziękuje Wam za ciepłe słowa i rady, za to że do mnie zaglądacie, że zostawiacie po sobie jakiś ślad i komentujecie. Nika wzruszył mnie wpis na Twoim blogu - na prawdę stokrotne dzięki:*. Na razie nie mam dzieci więc nie ma kto testować moich tworków ale to się zmieni w przyszłości.
Jestem 100 % kobietą - nie mam co do tego wątpliwości:) Co dzisiaj zrobiłam po pracy? Na poprawę nastroju poszłam na zakupy. Łupem moim padły: blado-różowy sweterek, pistacjowy polar, bawełniane tasiemki, wypatrzyłam jeszcze piękną torebkę ale się powstrzymałam - jutro chyba nie dam rady się powstrzymać:)
środa, 6 października 2010
Opadły mi skrzydła
Niestety nadszedł taki czas kiedy w domku mam masę koralików i różnych rzeczy do wyrobu biżuterii, pełno zestawów do haftu i muliny, sporo polaru i wykrojów zabawek a mi skrzydła opadły:( Za oknem pogoda jest piękna, drzewa nabierają barw, zbieram kasztany w parku, w końcu mogę założyć mój płaszczyk i ukochane kozaki - kocham jesień - a jakoś tak czegoś mi brak. W pracy zawodowej wszystko super, w głowie pełno pomysłów, pozaczynane zabawki a ja mam poczucie, że to wszystko czego się dotknę wcale nie jest takie cudowne i wyjątkowe.
Może ja wcale nie jestem specjalnie twórcza? Może tylko tak mi się wydawało, że to co robię jest fajne i powoduje radość? Ostatnio mój Paweł powiedział - " Kokosów z tego nie będzie, ale wiem że nasze dzieci będą miały oryginalne zabawki" - cieszyć się z tego czy wręcz przeciwnie? Rzeczywistość jest brutalna: wszystko co zrobię ląduje w specjalnie przeznaczonym do tego pudełku :(
Czas na wielki remanent.
Pozdrawiam jesiennie, słonecznie i ciepło
Może ja wcale nie jestem specjalnie twórcza? Może tylko tak mi się wydawało, że to co robię jest fajne i powoduje radość? Ostatnio mój Paweł powiedział - " Kokosów z tego nie będzie, ale wiem że nasze dzieci będą miały oryginalne zabawki" - cieszyć się z tego czy wręcz przeciwnie? Rzeczywistość jest brutalna: wszystko co zrobię ląduje w specjalnie przeznaczonym do tego pudełku :(
Czas na wielki remanent.
Pozdrawiam jesiennie, słonecznie i ciepło
niedziela, 3 października 2010
Misie a la Tilda
W piątek wieczorkiem postanowiłam po wielu latach przerwy odnowić znajomość z maszyną mojej mamy. To stary, ogromny Łucznik, który nie był skory do współpracy, ale jakoś sobie chyba poradziłam. Oceńcie same.
Miś duży ok 25-28 cm z beżowego polaru z fioletowym noskiem, oraz dwa mniejsze misiaki jeden polarowy a drugi z bordowej bawełny w paseczki i polarowymi uszkami.

Mam nadzieję, że nie jest to szczyt maszynowego kalectwa. Bardzo spodobało mi się szycie z polarku i dlatego mam już pomysły na inne stworki:)
PS: Dostałam również karteczkę urodzinową od Moniki. Kochana bardzo dziękuję karteczka jest piękna :*
Miś duży ok 25-28 cm z beżowego polaru z fioletowym noskiem, oraz dwa mniejsze misiaki jeden polarowy a drugi z bordowej bawełny w paseczki i polarowymi uszkami.

Mam nadzieję, że nie jest to szczyt maszynowego kalectwa. Bardzo spodobało mi się szycie z polarku i dlatego mam już pomysły na inne stworki:)
PS: Dostałam również karteczkę urodzinową od Moniki. Kochana bardzo dziękuję karteczka jest piękna :*
środa, 29 września 2010
Uwolnić pocztówkę
poniedziałek, 27 września 2010
Candy i wypadek
Witajcie moje piękne:)
Ja jestem już rok starsza i oczywiście losowanie odbyło się wczoraj. Nie pokazałam Wam tego wcześniej gdyż przyznam, że czas mi się skurczył:(
Do tego wczoraj wieczorem odkryłam, że moja mała kicia wyparowała z mieszkania:( Nie spałam całą noc. Rano jak jej nie znaleźliśmy rozpoczęliśmy poszukiwania. Okazało się że wczoraj późnym wieczorem Gabi wypadła z balkonu (3 piętro). Jakaś Pani ją znalazła i powiadomiła słuszne władze. Dziś znaleźliśmy małą w szpitalu uniwersyteckim dla zwierząt - tam przywieźli ją strażnicy ze schroniska. Gabcia była poobijana ale nie miała nic złamanego - ma problemy z płucem jednym i oczywiście jest potrubowana. Już mamy ją w domku i tulimy, grzejemy, pilnujemy i leczymy.
A teraz wyniki Candy

Bardzo proszę o przesłanie na maila mi adresiku a postaram się cukierasy jak najszybciej wysłać.
Serdecznie gratuluję zwycięzcy i dziękuję, że mnie odwiedzacie
Ja jestem już rok starsza i oczywiście losowanie odbyło się wczoraj. Nie pokazałam Wam tego wcześniej gdyż przyznam, że czas mi się skurczył:(
Do tego wczoraj wieczorem odkryłam, że moja mała kicia wyparowała z mieszkania:( Nie spałam całą noc. Rano jak jej nie znaleźliśmy rozpoczęliśmy poszukiwania. Okazało się że wczoraj późnym wieczorem Gabi wypadła z balkonu (3 piętro). Jakaś Pani ją znalazła i powiadomiła słuszne władze. Dziś znaleźliśmy małą w szpitalu uniwersyteckim dla zwierząt - tam przywieźli ją strażnicy ze schroniska. Gabcia była poobijana ale nie miała nic złamanego - ma problemy z płucem jednym i oczywiście jest potrubowana. Już mamy ją w domku i tulimy, grzejemy, pilnujemy i leczymy.
A teraz wyniki Candy

Bardzo proszę o przesłanie na maila mi adresiku a postaram się cukierasy jak najszybciej wysłać.
Serdecznie gratuluję zwycięzcy i dziękuję, że mnie odwiedzacie
niedziela, 19 września 2010
Pierścionki
sobota, 18 września 2010
Zajączek, zajączek bez uszu i bez rączek :)
A właściwie króliczek, mój pierwszy tildowy można tak powiedzieć:) Jak w tytule bez uszek i bez rączek jeszcze na razie.
Jest dla mnie wyjątkowy bo uszyłam go całkowicie ręcznie. Nie mam tu jeszcze maszyny i zszyłam go igłą i nitką dlatego nie jest idealny:) zaraz mu przyszyje uszka i rączki, a potem ubrano dla golaska:)

Ostatnio kupiłam sobie w Biedronce taki oto kuferek i trzymam w nim różne szpargały: nici, igły i inne takie.
A to wnętrze:)
Ostatnio kupiłam sobie w Biedronce taki oto kuferek i trzymam w nim różne szpargały: nici, igły i inne takie.
Troszkę o mnie
czwartek, 16 września 2010
Moje pierwsze Candy
Moje pierwsze Candy na tym blogu.
Do złowienia 2 arkusze papieru w kratkę oraz 8 arkuszy papieru do robienia kartek 3D do tego gąbeczki do robienia karteczek 3D oraz arkusz naklejek z wzorkiem niemowlęcym.




Czas zapisów to 25 września - moje urodzinki:) i z tej okazji dorzucę również kolczyki i coś dla hafciarek:)
Zasady takie jak zwykle - rosze wpisac się w komentarzach oraz dodac link do tego posta na swoim blogu:)
Do złowienia 2 arkusze papieru w kratkę oraz 8 arkuszy papieru do robienia kartek 3D do tego gąbeczki do robienia karteczek 3D oraz arkusz naklejek z wzorkiem niemowlęcym.




Czas zapisów to 25 września - moje urodzinki:) i z tej okazji dorzucę również kolczyki i coś dla hafciarek:)Zasady takie jak zwykle - rosze wpisac się w komentarzach oraz dodac link do tego posta na swoim blogu:)
piątek, 27 sierpnia 2010
Candy u anibyleco
poniedziałek, 9 sierpnia 2010
Magnesy
poniedziałek, 2 sierpnia 2010
niedziela, 25 lipca 2010
Kolejna porcja broszek
Po sezonie weselnym wracam do pracy. Oto kolejne broszki:

bordowy, satynowy kwiatuszek z szarym piórkiem na metalowej postawie

fioletowa, satynowa broszka z koralikami kwarcu różowego

broszka z granatowych i bordowych, satynowych płatków

broszka z pomarańczowych płatków i transparentnym kaboczonem

przerobiona z wcześniejszej różowa broszka na metalowej podstawie

broszka z bordowych i ecri satynowych płatków z kaboszonem

zielona broszka z kaboszonem i szarym piórkiem

bordowy, satynowy kwiatuszek z szarym piórkiem na metalowej postawie

fioletowa, satynowa broszka z koralikami kwarcu różowego

broszka z granatowych i bordowych, satynowych płatków

broszka z pomarańczowych płatków i transparentnym kaboczonem

przerobiona z wcześniejszej różowa broszka na metalowej podstawie

broszka z bordowych i ecri satynowych płatków z kaboszonem

zielona broszka z kaboszonem i szarym piórkiem
Subskrybuj:
Posty (Atom)

















